Krakus – Polish HAM, polska szynka konserwowa
Pamiętacie ten klimat ? Szynka w puszcze kupiona na święta i trzymana na specjalną okazję ? Pół roku nie otwierana, bo może jeszcze nie dzisiaj, nie teraz
Pamiętam u nas w kuchni na ścianie wisiała taka puszka po szynce, pamiętam, że gdy jej spróbowałem, to sobie myślałem … mmm „miód w gębie”(to było jakoś w podstawówce). Z tego też powodu ostatnio z żoną postanowiliśmy(żona wyczaiła) poczuć znów ten klimat PRL’u i spróbować smaków z dawnych lat.
Co prawda szynka, jeszcze nie została otwarta, a już chwilę leży w lodówce(przyjdzie na nią pora), ale myślę że dzisiaj może już tak nie smakować jak ten pierwszy raz, ale mogę się mylić – oby tak było!









